40 tys. chętnych na „pralkę dla ludzi”. Jak działa kapsuła z AI?

Futurystyczna kapsuła zamiast łazienki

To nie jest wymysł ze science fiction, lecz rzeczywiste urządzenie, które już stoi w pierwszym sklepie w Tokio. Za technologią kryją się mikropęcherzyki wody, czujniki analizujące emocje oraz system sztucznej inteligencji, który dostosowuje całe doświadczenie do konkretnego użytkownika.

Japońska firma Science Co. stworzyła urządzenie o nazwie Mirai Human Washing Machine – kapsułę przypominającą krzyżówkę wanny, sauny i kabiny ze statku kosmicznego. Człowiek kładzie się w środku, pokrywa zamyka się i uruchamia w pełni automatyczny cykl pielęgnacji ciała.

Cały proces trwa około 15 minut. W tym czasie maszyna:

  • dokładnie myje ciało za pomocą wody i mikropęcherzyków,
  • suszy skórę,
  • uruchamia program relaksacyjny z obrazem i dźwiękiem dobranymi przez algorytmy.

Mirai ma zastąpić nie tylko prysznic czy kąpiel, ale także domowe spa – bez udziału opiekuna, personelu czy nawet własnych rąk.

Urządzenie po raz pierwszy zaprezentowano szerszej publiczności na Expo w Osace. Wzbudziło tam tak ogromne zainteresowanie, że do testowania zgłosiło się ponad 40 tysięcy osób. Ten wynik przekonał sieć Yamada Holdings, aby kapsułę wystawić w swoim flagowym sklepie w Tokio.

Jak działają mikropęcherzyki i AI w pralce dla ludzi

Najbardziej niezwykłym elementem całego systemu jest sposób mycia. Zamiast klasycznego prysznica i kosmetyków maszyna wykorzystuje strumień wody pełen mikropęcherzyków pod ciśnieniem.

Mikropęcherzyki zamiast gąbki i mydła

Mikropęcherzyki to bardzo małe bąbelki powietrza w wodzie, znacznie delikatniejsze niż w zwykłej pianie. Dzięki temu łatwiej przenikają do nierówności skóry, okolic porów i fałdów, usuwając zanieczyszczenia bez intensywnego tarcia.

  • temperatura wody utrzymywana jest około 38°C,
  • gąbka ani ręczne szorowanie nie są potrzebne,
  • na jeden cykl zużywa się około 120 litrów wody.

Po zakończeniu fazy mycia system przełącza się w tryb suszenia, a wnętrze kapsuły zamienia się w coś w rodzaju ciepłej, delikatnie wentylowanej kabiny.

AI analizuje emocje użytkownika

Drugim filarem projektu jest komponent „mentalny”. W płaszczu kapsuły zabudowane są czujniki biometryczne, które monitorują reakcje organizmu – między innymi częstość tętna, oddech i napięcie mięśni. Te dane trafiają do systemu sztucznej inteligencji.

Na podstawie odczytanych wartości kapsuła wybiera projekcje świetlne i muzykę tak, aby użytkownik stopniowo się uspokajał, a kąpiel przekształciła się w sesję relaksacyjną.

Na ścianach wnętrza mogą pojawiać się spokojne animacje, krajobrazy lub abstrakcyjne wzory w zależności od tego, jak reaguje ciało. Dźwięk również dynamicznie się dostosowuje – od delikatnego szumu po spokojną muzykę.

Dla kogo ta technologia ma największy sens

Dla przeciętnego zdrowego użytkownika kapsuła jest przede wszystkim ciekawostką i premium doświadczeniem. Twórcy podkreślają jednak, że widzą znacznie poważniejsze zastosowanie.

Wsparcie dla osób wymagających opieki

Mycie osoby z ograniczoną mobilnością jest fizycznie wymagające, czasochłonne i dla obu stron często krępujące. Automatyzacja tego zadania może ułatwić życie w kilku sytuacjach:

  • opieka nad seniorami, którzy samodzielnie nie mogą wejść do wanny ani pod prysznic,
  • pacjenci po operacjach, z niepełnosprawnościami lub przewlekłymi chorobami,
  • domy opieki, szpitale, kliniki rehabilitacyjne.

W takim środowisku kapsuła nie jest gadżetem, lecz narzędziem zwiększającym samodzielność podopiecznych i odciążającym personel.

Pacjent kładzie się do kapsuły z pomocą opiekuna, a o resztę procesu dba urządzenie. Zmniejsza się tym samym ryzyko upadku w łazience, skraca czas potrzebny na kąpiel i ogranicza fizyczne obciążenie opiekuna.

Gigantyczna cena i ekonomiczna kalkulacja

Tu pojawia się zasadniczy problem. Według japońskich mediów jedna kapsuła Mirai kosztuje około 60 milionów jenów, co odpowiada mniej więcej 327 tysiącom euro. To poziom inwestycji porównywalny z zakupem mieszkania w dużym mieście.

Producent podaje, że urządzenie zużywa mniej wody niż typowa kąpiel w wannie. Szacunki z rynku japońskiego i europejskiego pokazują tę różnicę:

Różnica na korzyść kapsuły wynosi niecałe 0,35 euro na jedno użycie. Gdyby ktoś spróbował wyliczyć, ile cykli potrzeba, aby cena zakupu „zwróciła się” tylko na oszczędności wody, wyszłyby astronomiczne wartości rzędu tysięcy lat codziennego użytkowania.

To wyraźny sygnał, że urządzenie nie powstało z myślą o domowych oszczędnościach, lecz jako narzędzie do specjalistycznych zastosowań i luksusowych obiektów – od ekskluzywnych spa po zaawansowane placówki medyczne.

Nowa fala automatyzacji higieny

Sama idea zautomatyzowanej kąpieli nie jest żadną nowością. Już w latach 70. jedna z japońskich firm zaprezentowała na Expo w Osace koncepcyjną wannę ultradźwiękową, która miała myć, masować i suszyć ciało w 15 minut. Wówczas technologia ani rynek jeszcze nie były gotowe i urządzenie nie przekroczyło stadium prototypu.

Po pięciu dekadach warunki są inne. Starzejące się społeczeństwa, rosnące koszty pracy w opiece społecznej i rozwój sztucznej inteligencji sprawiają, że projekty takie jak Mirai przestają być zwykłym futurystycznym żartem.

Japońska kapsuła wpisuje się w trend „niewidzialnej technologii”, która ma cicho przejąć proste i powtarzalne zadania, pozostawiając człowiekowi decyzje i relacje międzyludzkie.

W tym przypadku chodzi o najbardziej codzienny rytuał – mycie. Pytanie, gdzie leży granica między komfortem a nadmiernym przekazywaniem prywatności maszynom, budzi silne emocje nawet w samej Japonii.

Co „pralka dla ludzi” może oznaczać w praktyce

Jeśli podobne kapsuły stanieją i staną się bardziej kompaktowe, mogą trafić nie tylko do placówek medycznych lub centrów wellness. Łatwo wyobrazić sobie wersje dostosowane do małych mieszkań, hoteli czy statków wycieczkowych, gdzie liczy się oszczędność miejsca i wody.

Technologia mikropęcherzyków ma również szansę przenieść się do zwykłych pryszniców. Już dziś na rynku pojawiają się głowice i panele wykorzystujące podobną zasadę, które zmniejszają zużycie wody przy tej samej skuteczności mycia. W przeciwieństwie do kapsuły to rozwiązanie znacznie tańsze, łatwiejsze do wdrożenia i bardziej realne dla przeciętnego użytkownika.

Nie można zapomnieć o kwestiach bezpieczeństwa danych. Kapsuła Mirai gromadzi wrażliwe pomiary biometryczne i informacje o reakcjach ciała na bodźce. Jeśli takie urządzenia w przyszłości rozprzestrzenią się do masowego użytku, kluczową sprawą stanie się przejrzysta regulacja tego, kto ma dostęp do tych danych i w jakim celu mogą być wykorzystywane.

Na razie Mirai pozostaje drogą ciekawostką, która przyciąga kolejki chętnych do testowania i prezentuje możliwości połączenia AI z nietradycyjnym zastosowaniem w codziennej higienie. Dla części ludzi to zbędny luksus, dla innych – obietnica większej samodzielności w sytuacjach, gdy zwykły prysznic staje się nie do pokonania przeszkodą.

Author

  • Agnieszka Komorowska to polska blogerka DIY, która dzieli się pomysłami na rękodzieło, dekoracje i praktyczne rozwiązania do domu.

Scroll to Top